Dobranie stroju do konkretnej okazji jest jednym z najtrudniejszych zadań, jakie może stanąć przed mężczyzną. Wbrew pozorom im bardziej formalnie, tym łatwiej, im większa dowolność, tym więcej okazji do popełnienia błędu. „Eleganckich” zasad jest wiele, a czy w ogóle istnieją jakieś „codzienne”? Co, jak, z czym i bez czego nosić, by wyglądać naprawdę dobrze? A może nie dajmy się zwariować i zostawmy miejsce na sprane dżinsy i dresowe bluzy?

 

Buty – podstawowy, klasyczny podział

Buty są podstawą, przez wielu uważaną nawet za najważniejszy element stroju. Co trzeba o nich wiedzieć?

Wśród klasycznego obuwia wyróżnia się dwa podstawowe typy – derby (angielki) i oksford (wiedenki). Różnica między nimi tkwi w rodzaju przyszwy, czyli tej części cholewki, w której znajdują się dziurki od sznurówek. Typ derby charakteryzuje się otwartą przyszwą – naszytą na cholewkę, w oksfordach jej dolna część jest częściowo schowana pod cholewkę – zamknięta przyszwa. Szczegół ten odgrywa znaczącą rolę w określaniu formalności butów. Derby z powodzeniem sprawdzą się w codziennych stylizacjach i smart casual’u, oksfordy za to idealnie dopełnią elegancki garnitur czy smoking.

Styl formalny

Zarezerwowany na wielkie wydarzenia, wyjątkowe okazje, miejsca niepowtarzalne, ALE… Co to właściwie oznacza? Bez zbędnego filozofowania – garnitur. Wbrew powszechnie panującemu przekonaniu, czarny garnitur wcale nie jest tym najbardziej uniwersalnym. W zasadzie sprawdzi się on tylko na uroczystościach wieczorowych i pogrzebowych. Zamiast czerni warto wybrać ciemny granat. Nie stracimy na formalności, a zyskamy na uniwersalności, a czasem nawet na ogólnej prezencji. Jak i z czym nosić?

Czarny garnitur – biała koszula – czarne oksfordy – szary krawat – biała poszetka

Granatowy garnitur – biała koszula – czarne oksfordy – niebieski krawat – biała poszewka

Trudno o błąd, ponieważ sztywne zasady bardzo ograniczają pole manewru. Wbrew pozorom, skomponowanie udanego stroju formalnego może okazać się łatwiejsze niż stworzenie zestawu codziennego.

Styl smart casual

Z formalnością schodzimy o stopień niżej. Spośród całej klasyki to właśnie smart casual jest wybierany najczęściej i najchętniej. Dzieje się tak za sprawą kilku czynników.

  1. Wygoda noszenia
    Styl formalny rządzi się określonymi zasadami, smart casual w dużej mierze opiera się na łamaniu tych zasad. Znajdzie się tu miejsce zarówno na sportowe marynarki, spodnie chino, dżinsy, koszule w kratę oraz brogsy czy nawet sneakersy. Do głosu dochodzi wygoda!
  2. Łatwość noszenia
    Spotkanie z przyjaciółmi, wyjście do kina czy dzień w pracy. Smart casual idealnie sprawdzi się przy każdej okazji. Dodatkowo również praktycznie każdemu pasuje – zapewni doskonały wygląd zarówno młodemu adeptowi sztuki klasycznego stylu ubierania się, jak i doświadczonemu mistrzowi, który od lat kolekcjonuje poszetki.
  3. Sporo miejsca na eksperymenty
    Mamy obecnie do czynienia z rewolucją w kwestii klasycznego stylu. Można wyróżnić klasykę klasyczną oraz nowoczesną. Pierwsza uwzględnia utarte schematy, sprawdzone połączenia i bazuje na tym, co sprawdzone, druga natomiast… Momentami zakrawa o szaleństwo. Zasadą zaczyna być brak zasad zakładający jedynie, że poszczególne elementy stroju mają po prostu dobrze ze sobą wyglądać. Kolorowe skarpetki, wzorzyste koszule, kraciaste spodnie i kolorowe buty – to właśnie tutaj.

Elementy obowiązkowe:

  1. Sportowa marynarka – nie, nie może być ta od formalnego garnituru.
  2. Koszula – element bardziej podstawowy niż obowiązkowy, ale zawsze zapewni świetny wygląd. Można zastąpić ją wełnianym golfem.
  3. Buty – przede wszystkim brązowe. Będą najbardziej uniwersalne. Do wyboru pozostaje jedynie model – brogsy, monki, sneakersy…
  4. Spodnie chino lub dżinsy – dobra wiadomość dla wszystkich miłośników dżinsów – klasyka jak najbardziej zakłada wykorzystanie ich przy tworzeniu codziennych zestawów, ale(!) nie ma mowy o wyróżniających się przetarciach czy dziurach. Ciekawą alternatywą mogą okazać się granatowe lub beżowe chinosy – warto spróbować.

Będąc, stety lub niestety, czasem trzeba bywać. Jak bywać i dobrze wyglądać? Trochę odwagi, ukłon w stronę klasyki i już żadna okazja nie będzie tak straszną i wymagającą, jak mogłoby się wydawać.

Justyna Horbacz

Napisz komentarz